enpl
Kontakt:  885 835 885
Chata Chorwata, Restauracja Dubrovnik
Facebook

Restauracja Chorwacka - Chata Chorwata

Niegdyś mogliśmy próbować kuchni jugosłowiańskiej. Dzisiaj możemy cieszyć się kuchnią różnych narodowości, które kiedyś były zebrane w jednym państwie. Zacznijmy od kuchni chorwackiej.

Najciekawszym miejscem do biesiadowania jest "Chata Chorvata". Jest to miejsce, w którym możemy poczuć się jak w Dubrovniku, ale zarazem łączy w sobie specyficzny klimat całych Bałkanów. Warto wiedzieć, że jest to wyjątkowa restauracja, w której możemy spróbować oryginalnego piwa przywiezionego wprost z browaru i przechowywanego w ogromnych Tankach.

Naszą specjalnością jest kuchnia bałkańska. Warszawa to miejsce w którym nas znajdziesz i będziesz miał okazję na skosztowanie naszych przysmaków.

"Chata Chorvata" to restauracja położona an tyłach hotelu Novotel. Miejsce to zostało kompletnie odmienione w roku 2012 i od tej pory przyciąga żądnych dobrej zabawy i smacznego jedzenia gości z Warszawy oraz z wszystkich okolic świata.

Klimat tego miejsca jest na tyle niepowtarzalny, że bardzo wiele osób przybywa tutaj, aby zobaczyć jak kucharze przygotowują dania grillowane na oczach gości, żeby poczuć ten aromat przed skosztowaniem aromatycznych dań kuchni bałkańskiej.

Każdego wieczoru goście mogą posłuchać muzyki bałkańskiej zmieszanej z rymami z lat 60 - tych i 70 tych. Co sprawia, że są to niezapomniane wieczory i każdy z gości wychodzi z restauracji zadowolony.

Jednak także osoby szukające innych wrażeń z pewnością powinny znaleĄć się w tym miejscu. A jak znalazł się cudowny napitek w Dubrovniku?

Legenda:

Bardzo dawno, dawno, ale naprawdę dawno temu, kiedy jeszcze Dionizos biegał po Ziemii, a jego ulubionym napitkiem było wino postanowił roznieść jego smak po wszystkich miejscach, w których przebywał. Dotarłszy do Iranu, spróbowawszy wina Dingač postanowił sprowadzić je na swoje ulubione ziemie Dalmacji. Niestety zdobyta sadzonka była bardzo delikatna, a Dionizosa czekała długa podróż, postanowił zabezpieczyć ją wkładając w wydrążoną ptasią kość. Po pewnym jednak czasie, sadzonka urosła i przestała się w niej mieścić. Wtedy to Dionizos przełożył ją do kości lwa, która była znacznie większa. W końcu jednak znowu okazało się, że roślinka urosła i należało ją zabezpieczyć w inny sposób. Wtedy Dionizos postanowił użyć do tego celu kości z udĄca osła, i tak udało mu się ją donieść do Dalmacji.

Dzisiaj mówi się, że właśnie dlatego, gdy człowiek wypije jedną czaszę wina, śpiewa jak ptaszek, gdy dwie, zachowuje się jak lew, ryczy i jest agresywny, a gdy wypije całą butelkę, jest zupełnie jak osioł...

Jednak to nie koniec był podróży szczepki winogron. Po wielu talatch, z przechodzenia przez pokolenie na pokolenie zawędrowała i do innych krain w postaci beczułek wina wraz z odważnymi Chorwatami.

REZERWACJA ONLINE